15 października

       W 1792 roku, po przejściu króla Stanisława Poniatowskiego do targowiczan, książę Józef Poniatowski oraz Tadeusz Kościuszko podali się do dymisji, politycy opuścili kraj, znajdując schronienie w Saksonii. Emigracja była ucieczką przed prześladowaniami. Stało się jasne, że trzeba podjąć walkę z Rosją, ale wcześniej starannie ją należy przygotować. Przygotowania miały objąć zarówno ukształtowanie opinii międzynarodowej oraz przygotowania w kraju do walki, co musiało odbywać się w konspiracji. Na dowódcę powstania wytypowany został Tadeusz Kościuszko. Tadeusz Kościuszko oferowany mu urząd przyjął, a następnie udał się do Paryża, by tam uzyskać pomoc. Konwent francuski przychylnie odnosił się do planów powstania, licząc na to, że powstanie wywołane w Polsce zwiąże siły pruskie, rosyjskie i austriackie, co mogła wykorzystać Francja dla wzmocnienia zdobyczy rewolucji. Kościuszko jednak nie uzyskał żadnego oficjalnego zobowiązania strony francuskiej na wypadek wojny. Saksonia nie była zainteresowana ewentualna pomocą dla Polski. Nie można było także liczyć na pomoc Turcji, która była wyczerpana niedawną wojną z Rosją. A zatem sytuacja międzynarodowa nie była korzystna dla planów powstania.
       Natomiast konspiracja będąca w kraju, zagrożona prześladowaniami ze strony zaborców naciskała na przyśpieszenie wybuchu powstania. Pierwsze spotkanie Tadeusz Kościuszko zorganizował jeszcze w 1793 roku i podjął decyzję o odroczeniu wybuchu powstania. Siły rosyjskie dążyły natomiast do sprowokowania wybuchu, przeprowadzając redukcję armii, która na początku 1793 roku liczyła 36 tys. Oficerowie mieli być zwalniani ze służby, natomiast zwykli szeregowi żołnierze wcielani do armii carskiej. Dzieło redukcji powierzono hetmanowi Piotrowi Ożarowskiemu. Przygotowano plan powstania, które staraniem T. Kościuszki objąć miało także tereny Ukrainy. Do armii powstańczej włączenie mieli być także chłopi.

Wybuch powstania
       12 marca 1794 r. brygada generała Madalińskiego, licząca 1 500 żołnierzy, stacjonująca w Ostrołęce, zagrożona redukcją, podjęła marsz na Warszawę. Załoga rosyjska w Warszawie została wzmocniona, a bez pomocy innych Madaliński nie zdecydował się na atak. Po ominięciu Warszawy brygada Madalińskiego ruszyła w kierunku Krakowa. To przyśpieszyło bieg wydarzeń. Dalsze odwlekanie walki nie miało już sensu. Tadeusz Kościuszko przybył do Krakowa i 24 marca ogłosił na rynku akt powstania. Wojna służyć miała „wytępieniu wszelkiej przemocy i uzurpacji tak obcej, jak i domowej, ugruntowaniu wolności i niepodległości Rzeczypospolitej”, a ponadto uwolnieniu Ojczyzny od wojsk nieprzyjacielskich i przywróceniu jej dawnych granic. Sam Kościuszko złożył przysięgę, w której obiecywał, iż powierzonej mu władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyje. Wieści o wybuchu powstania rozeszły się szybko po Europie, natomiast opinia publiczna od samego początku urabiana była przeciw powstaniu. Jedna z gazet niemieckich informowała np. swoich czytelników, że na dniu 23 marca przybywszy bryczka polski szlachcic z podgórza, wypowiedział nazajutrz Imperatorowej i królowi pruskiemu wojnę. Gazeta zapomniała jednak napisać, że wojska Katarzyny II i Fryderyka Wilhelma II były agresorami, natomiast Kościuszko przebywał w swoim kraju.
        Aby zrealizować cele powstania, Kościuszko chciał połączyć walkę o wyzwolenie narodowe ze zmianami ustrojowymi i społecznymi. W tych dziedzinach zapoznał się już z koncepcją Stanów Zjednoczonych oraz hasłami rewolucji francuskiej. Reformy jednak zamierzał przeprowadzać w sposób umiarkowany, aby nie zrazić do siebie szlachty. Hasło rewolucji francuskiej: wolność, równość braterstwo, zastąpione zostało hasłem wolność, całość niepodległość. Zapowiadał naczelnik powołanie pod broń wszystkich mężczyzn pomiędzy 18 a 40 rokiem życia, a to wymagało uwolnienia dużej ilości chłopów z poddaństwa.
          W okresie insurekcji najwyższą władze w państwie sprawował naczelnik. Do niego należało kierowanie wojskami, ale także władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. W kierowaniu sprawami państwa wspierać miał naczelnika rząd – Rada Zastępcza Tymczasowa, która później przekształciła się w Radę Najwyższą Narodową. Liczyła ona 41 osób. O przynależności do rady przestało decydować pochodzenie społeczne. Opiekę nad chłopami przejmowało państwo. W Uniwersale Połanieckim, wydanym 7 maja 1794 roku Kościuszko zapewniał chłopom wolność osobistą, co oznaczało ograniczenie poddaństwa do gruntowego. Chłop mógł odtąd swobodnie opuścić wieś. Zagwarantowano także chłopom nieusuwalność z ziemi, chłop stawał się właścicielem. Zmniejszono pańszczyznę. Chłopi, którzy stanęliby wśród żołnierzy powstania, mieli być na czas powstania całkowicie zwolnieni z dworskich powinności. Celem zatem wyraźnym uniwersału było powołanie chłopów pod broń. Pojawił się problem, jak rozpropagować tekst uniwersału. Nie można było liczyć na kościelną hierarchię, gdyż prymasem był brat królewski Michał Jerzy Poniatowski,  wielu biskupów było przeciwnych powstaniu. Byli też tacy, którzy gorąco popierali powstańców, jak bp krakowski Feliks Turski, bp płocki Krzysztof Szembek, bp łucki Adam Naruszewicz, bp kijowski Kasper Cieciszowski, bp kamieniecki – Adam Krasiński. Pozytywnie odbierało insurekcje niższe duchowieństwo. Do przychylnie zatem ustosunkowanych do insurekcji przedstawicieli Kościoła zwracał się Kościuszko, by rozpropagować uniwersał.

Racławice, Szczekociny
       Już w kwietniu 1794 roku pod Kraków podciągnęły wojska rosyjskie. Armia Tadeusza Kościuszki liczyła ok. 4 tysięcy ludzi. 4 kwietnia doszło do pierwszej bitwy pod Racławicami, a o zwycięstwie sił powstańczych zadecydował atak chłopów – kosynierów, prowadzonych przez Wojciecha Bartosa z Rzędowic, który po bitwie został mianowany chorążym i otrzymał nazwisko Głowacki. Wiadomości o zwycięstwie racławickim rozpłynęły się szybko po kraju i już 17 kwietnia wybuchło powstanie w Warszawie. Po dwudniowej walce Warszawa została wyzwolona, a władzę w niej objęła Rada Zastępcza Tymczasowa. Symbolem warszawskiego powstania został Jan Kiliński – majster szewski. Powstanie objęło Lubelszczyznę i Litwę. Płk Jakub Jasiński doprowadził do wyzwolenia Wilna. Wojska rosyjskie poprzez terror i palenie całych wsi chciały zdusić powstanie. 7 maja w Połańcu Kościuszko wydał Uniwersał, a 6 czerwca doszło do kolejnej bitwy pod Szczekocinami z armią pruską, którą dowodził sam Fryderyk Wilhelm II. Połączone siły prusko – rosyjskie liczyły 26 tysięcy ludzi, którym Kościuszko mógł przeciwstawić 15 tysięcy. Bitwa pod Szczekocinami zakończyła się klęską: zginęli generałowie Józef Wodzicki i Jan Grochowski, a także Bartos Wojciech Głowacki. Na Lubelszczyźnie klęskę poniósł generał Józef Zajączek pod Chełmem. Wojska pruskie zajęły Kraków (15 czerwca), który kapitulował bez walki. Zrabowany został skarbiec koronny na Wawelu – zginęły bezpowrotnie polskie insygnia koronacyjne. W lipcu Kościuszko dotarł do Warszawy, wokół której wojska rosyjskie i pruskie zamykały pierścień. Warszawa przygotowywała się do obrony. Domagano się także ukarania zdrajców ojczyzny – targowiczan. Powołany został Sąd Wojskowy Kryminalny, który skazał na śmierć hetmana wielkiego koronnego Piotra Ożarowskiego, hetmana polnego litewskiego Józefa Zabiełłę, marszałka Rady Nieustającej Józefa Ankwicza oraz biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego. Wrogo odnoszono się do króla, którego podejrzewano o zamiar ucieczki ze stolicy. Warszawa napełniała się co jakiś czas okrzykami „Król niech żyje, ale niech nie ucieka”. 28 czerwca w Warszawie bez sądu zostało powieszonych kilku innych targowiczan. Przeciwko samosądom zdecydowanie wystąpił Kościuszko, karając tych, którzy brali udział w zamieszkach. Najważniejsi przywódcy Targowicy umknęli przed karą. Na szubienicy powieszono jedynie ich portrety.

Obrona Warszawy
       Atak sił prusko rosyjskich na Warszawę nie powiódł się. Do obrońców jednak dotarły wiadomości o kapitulacji Wilna (11 sierpnia). Po stronie powstańców pod komendą Kościuszki walczył książę Józef Poniatowski, ale jego udział był przyjmowany z dużą rezerwą. Obawiano się zdrady – należał wszak do królewskiej rodziny. Jan Henryk Dąbrowski przyniósł Warszawie pomyślniejsze wieści – jego oddziały zaczęły wyzwalać Wielkopolskę. Zbliżała się jesień. Kościuszko miał nadzieję, że wojna zostanie przerwana na czas zimy, co pozwoli na odbudowanie sił. Rosja tymczasem przygotowała kolejny atak. Od strony Ukrainy gen. Aleksander Suworow prowadził na Warszawę swój korpus. Miał się on połączyć z siłami rosyjskimi atakującymi Warszawę od południa. Drogę na Warszawę zagrodził Suworowowi Józef Sierakowski pod Krupczycami, ale już 19 września jego oddziały zostały rozbite pod Brześciem. 10 października sam Kościuszko został pokonany przez pod Maciejowicami i ranny dostał się do niewoli. Dowództwo objął gen. Józef Zajączek, ale powstanie już się kończyło. Suworow rozbił wycofujące się z Litwy oddziały Mokronowskiego pod Kobyłką. 4 listopada odbył się szturm Pragi. Została ona zdobyta. Na Pradze zginął generał Jakub Jasiński. Kołłątaj, Zajączek i Mokronowski podjęli układy z Suworowem, proponując tron polski wielkiemu księciu Konstantemu. 9 listopada magistrat warszawski podpisał kapitulację miasta. W Warszawie pozostał król, książę Józef Poniatowski, Ignacy Potocki. 16 listopada pod Radoszycami resztki wojska złożyły broń.

Kapitulacja
       W momencie wybuchu powstania sytuacja zewnętrzna była niepomyślna. Również pod względem militarnym Polska nie mogła przeciwstawić się siłom państw zaborczych. Armia pruska liczyła wówczas 186 tysięcy żołnierzy, Rosja 400 tysięcy, Austria – 300 tysięcy. Armie państw zaborczych przeważały nie tylko liczebnie, ale także pod względem wyszkolenia, uzbrojenia. Przez szeregi armii powstańczej przeszło około 140 tysięcy ludzi, ale w szczytowym momencie powstania armia ta liczyła ok. 70 tysięcy. Było to wojsko słabo uzbrojone i słabo wyszkolone. Insurekcja zatem nie miała większych szans powodzenia. Natomiast wnosiła coś nowego. Łączyła walkę o wolność z hasłami reform społecznych i ustrojowych, łamiąc dotychczasowe stereotypy i bariery stanowe.

© Solmedia 2019

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem