20 lipca

Oceń starania Stanisława Augusta Poniatowskiego o jedność i suwerenność Państwa Polskiego


                Aby obiektywnie ocenić starania ostatniego z królów Rzeczypospolitej Obojga Narodów o jej jedność i suwerenność, należy przyjrzeć się dokładnie poczynaniom władcy oraz sytuacji politycznej i gospodarczej, w jakiej znalazło się wówczas państwo.
                Stanisław Poniatowski (1732 - 1798) był synem kasztelana krakowskiego Stanisława Poniatowskiego oraz Konstancji z Czartoryskich. Pochodził z niezbyt zamożnej rodziny. Kształcił się w Paryżu, dużo podróżował. W latach 50-tych XVIII wieku przebywał m. in. w Petersburgu, gdzie nawiązał bardzo bliskie stosunki z księżną Katarzyną, późniejszą carycą Rosji, która przyczyniła się do upadku Rzeczypospolitej. Poniatowski, spokrewniony z Czartoryskimi, należał do ich prorosyjskiego obozu tzw. „Familii”, który był za przeprowadzeniem reform, mających na celu dobro państwa (zlikwidowanie liberum veto, wzmocnienie władzy poprzez wprowadzenie dynastii).
                Po śmierci Augusta III Sasa caryca Rosji, Katarzyna II, mająca nad Rzecząpospolitą protektorat, wysunęła na tron kandydaturę Stanisława Poniatowskiego. Potrzebowała ona na tym stanowisku człowieka bez znacznego majątku i tytułów, który zawdzięczałby jej wyniesienie w hierarchii społecznej, przez co byłby posłuszny. Pragnęła słabego władcy, człowieka pozwalającego sobą sterować. Pod tym względem Poniatowski pasował idealnie.
                Sejm konwokacyjny (1764 r.) był konfederacją podporządkowaną zwolennikom reform — stronnictwu Czartoryskich, które zagroziło, w razie sprzeciwu, zastosowaniem siły sprowadzonych oddziałów rosyjskich. Uważam, że członkowie „Familii” mieli na celu dobro państwa, ale popełnili straszliwy błąd, sprowadzając obce wojska, co zagroziło suwerenności kraju. Na sejmie uchwalono jednak, mimo sprzeciwów Rosji i Prus, korzystne zmiany wzmacniające Rzeczpospolitą Obojga Narodów (m. in. uporządkowano zasady elekcji, utworzono komisje skarbowe i wojskowe, wprowadzono głosowanie większościowe w sprawach gospodarczych, cło generalne, dzięki któremu miały zwiększyć się wpływy podatkowe). Król w 1764 r. przyjął Pacta Conventa, w których zobowiązał się nie sprowadzać obcych wojsk na teren kraju, a tymczasem już wtedy na Litwie było około 100 tysięcy wojska rosyjskiego.
                Stanisław Poniatowski został koronowany 25 listopada 1764 r. na króla Polski, przybrawszy sobie imię August.  Złożył  uroczystą przysięgę, iż będzie bronić jej niepodległości i jedności granic. Po objęciu władzy przystąpił do reformowania państwa, co wywołało sprzeciw Rosji, Prus i Austrii. Uknuciem intrygi zmusiły one króla do odstąpienia od dalszych zmian. Podburzeni dysydenci, pod osłoną wojsk Katarzyny II, zawiązali konfederacje w Toruniu i Sandomierzu, żądając równych praw. W 1768 r. powstała jeszcze jedna konfederacja: katolicka (radomska), skierowana przeciw Poniatowskiemu, którą zainicjował ambasador rosyjski Nikołaj Repnin. Carycy zależało na osłabieniu władzy monarchy i chaosie w kraju, dlatego wystąpiła jako obrończyni praw innowierców.
                Król przyczynił się do uchwalenia na sejmie w 1768 r. żądań Prus i Rosji, a chciały one cofnięcia dotychczasowych reform i potwierdzenia tzw. praw kardynalnych, utwierdzających samowolę szlachecką (m. in. wolna elekcja, liberum veto, prawo do wypowiadania posłuszeństwa władcy w razie zdrady, dożywotnie urzędy). Od tej pory przeprowadzenie zmian ustroju bez zgody Rosji było niemożliwe. Repnin pozbywał się opornych, zastraszając, a nawet  zsyłając  poza granice kraju.
                Przeciwko Rosji, Repninowi, Czartoryskim, reformom utworzono w 1768 r. w Barze na Podolu konfederację, której celem był przywrócenie dawnych „złotych wolności” szlacheckich, a jednocześnie — suwerenności Rzeczypospolitej przez wyparcie rosyjskich oddziałów. Konfederaci barscy działali pod wpływem impulsu, w większości nie rozumieli celu reform, byli jednak patriotami pragnącymi suwerenności państwa.  Zaprzeczali  sobie samym, mając sprzeczne cele.
                Poniatowski próbował dojść z nimi do porozumienia, jednak sytuacja się skomplikowała, gdy zaczęli głosić hasła detronizacyjne, poczuł się zagrożony. Poprosił więc o pomoc Rosję, która podburzyła chłopów na Ukrainie. Tym sposobem król przyczynił się pośrednio do wybuchu tzw. „koliwszczyzny”. Chłopstwo, wspólnie z Rosjanami, wymordowało ok. 20 tysięcy obywateli (przeważnie katolickiej szlachty). Rosja wkrótce odstąpiła od rzezi. Prowadzący wojnę podjazdową konfederaci barscy liczyli na to, że Poniatowski przyłączy się do nich wraz z wojskami koronnymi i w ten sposób uda się Polakom wyprzeć Rosjan z granic kraju, co byłoby działaniem na rzecz suwerenności i jedności Państwa Polskiego.  Zaślepiony król jednak nie dość że nie objął dowództwa, to jeszcze na polecenie carycy rozkazał oddziałom litewskim i koronnym wesprzeć siły rosyjskie przeciwko skonfederowanej, patriotycznej szlachcie. W ten sposób dał dowód, że przedkłada własny, prywatny interes (tron) nad dobro wspólne (jedność i suwerenność Rzeczypospolitej).
                Tymczasem trwały układy między Rosją a Prusami, które to państwa zamierzały dokonać rozbioru Polski. Maria Teresa, cesarzowa Austrii, początkowo sprzyjała konfederatom. Poniatowski mógł sprzymierzyć się z Marią Teresą, obawiającą się wzrostu potęgi Rosji, przeciwko carycy. Gdyby król stanął na czele konfederatów, którzy stanowili liczącą się siłę militarną, skoro skutecznie bronili się już czwarty rok z rzędu, to wtedy Polska w sojuszu z Austrią mogłaby pokonać Rosję i wyzwolić się z kajdan rosyjskiego protektoratu. Król jednak liczył bezmyślnie na to, że polityką uległości uda mu się doprowadzić do wycofania  imperialnych wojsk Katarzyny, więc nie zawarł korzystnego dla Polski przymierza z Austrią.
                Sojusz zawarli natomiast król pruski Fryderyk II oraz caryca, którzy wraz z Marią Teresą dokonali pierwszego rozbioru Polski (1772 r.). Prusy zagarnęły: Wielkopolskę po Noteć, województwa: malborskie (Warmia), chełmińskie (Kujawy), gdańskie (Pomorze); Rosja zabrała: Inflanty południowe, część Rusi Białej i część Wielkiego Księstwa Litewskiego; Austria: ziemi od Karpat po Wisłę, Zamość i część Podola. Wskutek całkowicie błędnej polityki króla, jedność Rzeczypospolitej nie została zachowana.
                Poniatowski uważał, iż musi się podporządkować, łudził się naiwnie, że nadejdą lepsze czasy na odzyskanie jedności ziem polskich, ale kiedy państwa zaborcze zażądały formalnego potwierdzenia rozbioru na Sejmie, Poniatowski poparł przekupionego przez Rosję posła Adama Ponińskiego. Mimo protestów Tadeusza Rejtana, król podpisał akt rozbiorowy, co było aktem przeciwko jedności i suwerenności Rzeczypospolitej. Król próbował jeszcze szukać pomocy za granicą dla  ratowania Rzeczypospolitej Obojga Narodów, wycofał się jednak, gdy zaborcy zagrozili powiększeniem obszaru zaborów.
                Sejm rozbiorowy (1773 - 1775) powołał tzw. Radę Nieustającą. Rosja tym sposobem pragnęła osłabić władzę króla, jednak Rada działała, wbrew oczekiwaniom zaborcy, na rzecz umocnienia Polski, czuwając nad porządkiem prawnym i gospodarczym Rzeczypospolitej. Na Sejmie rozbiorowym zwiększono liczbę żołnierzy w armii oraz ustalono stałe podatki. W tym czasie zwiększyła się liczba przeciwników liberum veto, a jednocześnie zwolenników reform państwa, jednak te nie były możliwe do przeprowadzenia ze względu na polityczny protektorat Rosji , z powodu przywrócenia przez ingerujące państwa zaborcze dawnych praw kardynalnych oraz wskutek narzucenia nowych praw osłabiających siłę Państwa Polskiego.
                Poniatowski przykładał dużą wagę do oświaty, ponieważ zdawał sobie sprawę z tego, iż od właściwego wykształcenia młodzieży zależy przyszłość Rzeczypospolitej. Król przyczynił się również do powstania Komisji Edukacji Narodowej, która przeprowadziła gruntowne zmiany w polskim szkolnictwie. W 1765 r. powołał do istnienia z własnych funduszy Korpus Kadetów (Szkołę Rycerską), aby stworzyć w kraju regularną armię oraz aby  wykształcić patriotyczne kadry urzędnicze dla przyszłego, zreformowanego państwa. Król traktował mecenat kultury narodowej jako część swojej polityki, ponieważ uważał, iż tylko „oświecone” społeczeństwo będzie w stanie zreformować państwo i przywrócić Rzeczypospolitej jej dawną świetność.
                Kiedy caryca przygotowywała się do wojny  z Turcją, w Europie utworzono koalicję antyrosyjską, do której należały: Anglia, Holandia, Prusy, Szwecja i kilka księstewek Rzeszy Niemieckiej. Król Prus Fryderyk II zaproponował królowi polskiemu przystąpienie do sojuszu, w zamian obiecywał pomoc w przeprowadzeniu reform. Stanisław August Poniatowski przystał na tę propozycję, mimo iż prawdopodobnie lepszym rozwiązaniem byłoby bezpośrednie zawarcie osobnego trwałego sojuszu polsko - tureckiego przeciwko Rosji (Polska od czasu pokoju w Karłowicach w 1699 r. pozostawała przez blisko sto lat w dobrych stosunkach z Turcją). Wojska rosyjskie wycofały się chwilowo z terenów Rzeczypospolitej, ponieważ  Rosja zaangażowała się w wojnę z Imperium Osmańskim. Z chwilą przystąpienia do koalicji, w której znajdowały się Prusy — jedno z państw zaborczych, umocniły się nadzieje Polaków na zreformowanie Rzeczypospolitej. To był dogodny moment historyczny. W tym momencie Polska powinna była wkroczyć na tereny pierwszego zaboru rosyjskiego i odebrać utracone w 1772 r. ziemie. Rosja nie mogłaby walczyć  jednocześnie na dwa fronty z Polską i Turcją. Byłoby to działanie na rzecz suwerenności i jedności Państwa Polskiego. Błędem króla było zaufanie zaborcy (Prusom). Państwo to w XVIII wieku wielokroć występowało przeciwko Polsce, zatem bezpośredni, trwały sojusz z Turcją byłby lepszym rozwiązaniem, bo nie uzależniałby nas od Prus.
                Dnia 6 października 1788 r. zwołano do Warszawy Sejm, zwany Wielkim lub Czteroletnim, którego marszałkami zostali: Stanisław Małachowski i Kazimierz N. Sapieha. Sejm ten miał przygotować Ustawę Rządową. Jednak powstały rozbieżności co do przyszłych reform. Rozwiązano Radę Nieustającą, uważaną za organ zdrady. Sejm nałożył podatki na duchowieństwo i szlachtę, które to podatki miały zostać przeznaczone na zwiększoną do 100 tysięcy żołnierzy armię polską. Mieszczanie uzyskali prawo głosu w sejmie w sprawach handlu, ułatwiono im nobilitację i zdobywanie urzędów. Włościan objęto ochroną prawną, bezrolnej szlachcie (gołocie) odebrano prawo głosu na sejmikach, co ograniczyło przekupstwo gołoty (tzw. „klienteli”) przez magnatów.
                Prusy zaproponowały Polsce zdradziecką pomoc (12 tysięcy wojska) w odzyskaniu Galicji, w zamian za oddanie Prusom Gdańska i Torunia. Mimo sprzeciwu stronnictwa patriotycznego, król Poniatowski przystał na to przymierze, co było zdradą interesu narodowego, działaniem przeciwko jedności Państwa Polskiego. Fryderyk II doszedł jednak do kompromisu z ówczesnym władcą Austrii — Leopoldem II, więc nie doszło do zrealizowania haniebnego układu polsko - pruskiego. Król Stanisław August Poniatowski kupczył polską ziemią  co było działaniem na szkodę jedności Polski i świadczyło o niesuwerenności decyzji królewskich (ulegał władcy Prus).  
                W nocy z 2 na 3 maja 1791 r., mimo prób przeszkodzenia przez Austrię i Prusy, uchwalono Konstytucję, pierwszą w Europie ustawę zasadniczą (drugą na świecie po amerykańskiej). Jej twórcami byli: Hugo Kołłątaj,  Stanisław Małachowski oraz Ignacy Potocki. Ustawa Rządowa znosiła liberum veto, zapewniała umocnienie władzy królewskiej poprzez zniesienie wolnej elekcji, wprowadzenie dziedzicznego tronu, przy czym po Stanisławie Auguście Poniatowskim tron Polski mieli dziedziczyć Sasi (Wettinowie). Konstytucja wprowadzała trójpodział władzy na: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, zgodnie z zaleceniami Monteskiusza. Konstytucję miano ratyfikować (ponawiać) co 25 lat. Zreformowała ona ustrój Rzeczypospolitej, scentralizowała władzę, przekreślając tzw. prawa kardynalne, głoszące tzw. złotą wolność szlachecką: nieład, prywatę, przekupstwo (korupcję), czyli główne powody prowadzące do upadku państwa, poszerzyła krąg głosujących (mieszczanie).
                Król, podpisując Ustawę Rządową w dniu 3 maja 1791 r., wykazał, iż jest monarchą oświeconym, pragnącym umocnienia swojego kraju. Naród poparłgo, głoszono hasło: „Król z Narodem, Naród z królem!”. Konstytucja 3 Maja ukazała, że w Polsce są możliwe reformy, ponieważ istnieją patrioci pragnący jej dobra, zanika anarchia i bierność wobec zaborców. Król tym sposobem pokazał, że potrafi kierować się zasadą suwerenności kraju, wykazać się niezależnością w obliczu państw zaborczych. Król, popierając Konstytucję 3 Maja, chwilowo okazał się patriotą dbającym o dobro Ojczyzny (działanie na rzecz suwerenności i jedności kraju). Nagły przypływ odwagi i patriotyzmu u lękliwego i uległego monarchy wziął się z chwilowej sytuacji międzynarodowej (odwrót Rosji z Polski z powodu zaangażowania się w wojnę z Turcją). De facto Konstytucja 3 Maja z 1791 r. skierowana była przeciwko Traktatowi Trzech Czarnych Orłów (1732 r.), tj. przeciwko haniebnej ugodzie trzech zaborców (Rosji, Prus i Austrii), podpisanej  w 1732 r. , w której państwa te deklarowały niedopuszczenie do stworzenia w Rzeczypospolitej ładu (ingerencja w wybór króla, którym nie mógł zostać ani Stanisław Leszczyński, ani Wettinowie; zgoda na wprowadzenie Sasa (Wettina) na dziedziczny tron Polski naruszałaby ich interesy). Poparcie króla dla Konstytucji godziło więc w ustalenia tegoż haniebnego, antypolskiego traktatu, bowiem Konstytucja ukazała jasno, że suwerenem Rzeczypospolitej Obojga Narodów jest Naród (wszystkie stany), a nie „obca przemoc hańbiących nakazów”.
                Tymczasem Rosja, wygrawszy wojnę z Turcją, stanowczo odmówiła uznania Konstytucji 3 Maja, którą potraktowała jako jawną próbę uniezależnienia się Rzeczypospolitej od Imperium Rosyjskiego. Caryca wykorzystała antypolskie stronnictwo hetmańskie (opozycyjne wobec polskich  patriotów), m. in. magnatów: Ksawerego Branickiego, Szymona Kossakowskiego, Szczęsnego Potockiego oraz Seweryna Rzewuskiego, którzy utworzyli konfederację tzw. targowicką przeciw Ustawie Rządowej z dnia 3 maja 1791 r. Tenże zdradziecki akt podpisali oni w Petersburgu w dniu 27 kwietnia 1792 roku, a oficjalnie — w przygranicznym miasteczku Targowica na Ukrainie 14 maja tegoż roku. Do konfederacji targowickiej przystępowała zwłaszcza tzw. gołota (bezrolna szlachta), której Konstytucja odebrała prawo głosu na sejmikach. Stanisław August Poniatowski początkowo stanął w obronie Ustawy Zasadniczej, wystawił 60 - tysięczną armię do walki z Rosją. W tym czasie Fryderyk II zdradziecko zerwał przymierze z Polską i stanął po stronie carycy, przeciwko Polsce. Rzeczpospolita została wzięta „w dwa ognie”. 100 - tysięczna armia rosyjska przekroczyła naszą granicę. Z zaborcami była w stanie walczyć tylko część polskiej armii, którą dowodził książę Józef Poniatowski, bratanek króla. Generał litewskiego korpusu, książę Ludwik Wirtemberski zdradził (klęska pod Mirem),  przechodząc z częścią armii litewskiej na stronę wroga. Trzykrotnie słabsze siły polskich obrońców zostały zmuszone do cofania się, mimo to wojska koronne stoczyły dwie zwycięskie bitwy z armią Katarzyny II pod Zieleńcami (18 VI 1792 r., gdzie dowodził Józef Poniatowski) i pod Dubienką (18 VII 1792 r., gdzie dowodził Tadeusz Kościuszko). Bitwa pod Zieleńcami była pierwszą, wygraną bitwą wojsk polskich od 109 lat (od wiktorii Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 r.). Król, nominalny wódz wojsk polskich, na wieść o zwycięstwach ustanowił najwyższe odznaczenie wojskowe za odwagę (Order Virtuti Militari - Męstwu Wojennemu). Mimo początkowych sukcesów, nienaruszonej rezerwy wojska (20 tysięcy żołnierzy) oraz możliwości zwołania pospolitego ruszenia, król Poniatowski haniebnie uląkł się gróźb carycy i, w obawie o swój tron, dnia 24 lipca 1792 przystąpił do Targowicy, co było jawną zdradą, sprzeniewierzeniem się Polsce, złamaniem przysięgi na wierność Rzeczypospolitej, złożonej podczas koronacji w 1764 r. Król postąpił wiarołomnie, łącząc się z wrogiem Polski.
                Mógł wówczas zebrać siły zbrojne  i skutecznie walczyć z najeźdźcą, utrzymać poparcie Narodu, jednak nie dość, że nie zaczął walczyć, to jeszcze wydał wojskom koronnym i litewskim haniebny zakaz stawania do boju w obronie jedności i suwerenności Ojczyzny. Przystąpieniem do obozu zdrajców (1792 r.) król zaprzeczył samemu sobie, ponieważ tym sposobem całkowicie i nieodwracalnie przekreślił Konstytucję 3 Maja, w której stworzenie zaangażował się rok wcześniej (1791). Tym samym król przekreślił także ostatecznie suwerenność kraju, bo kraj, którego władca poddaje się bez walki wrogowi, nie jest państwem suwerennym. Okazało się jasno w 1792 r., że suwerenem Polski jest caryca Katarzyna II, a nominalny suweren (król Stanisław August Poniatowski) jest tylko carskim wasalem, wykonującym rosyjskie nakazy.
                Zdrajcy - targowiczanie, pod osłoną rosyjskiej armii, objęli władzę: zastraszali szlachtę, która w obawie o swoje życie przystępowała stopniowo do Targowicy. Targowiczanie szerzyli chaos w kraju, a król popierał ich destrukcyjne działania przeciwko suwerenności oraz niepodległości Rzeczypospolitej. Na wieść o odstąpieniu króla od Narodu, do dymisji podało się 150 oficerów, w tym — Tadeusz Kościuszko, który po bitwie pod Dubienką (18 VI 1792) otrzymał stopień generała. Król Poniatowski łudził się naiwnie, że polityką uległości uda mu się uchronić Polskę przed kolejnym rozbiorem. Nie chciał prowadzić wojny, ponieważ był tchórzem, tłumaczył się brakiem wiary w zwycięstwo (defetyzm). Był zaskoczony, gdy do kraju wkroczyły wojska pruskie, zajmując Poznań i Toruń. Targowiczanie ogłosili pospolite ruszenie, ale było już, oczywiście, za późno, ponadto król zakazał się bronić, co było aktem kolejnej zdrady przeciw Rzeczypospolitej.  
                W styczniu 1793 r. Rosja dokonała wraz z Prusami drugiego rozbioru Polski. We wrześniu tegoż roku zwołano sejm do Grodna, na którym zaborcy domagali się potwierdzenia rozbiorów. Posłowie, otoczeni przez wojsko rosyjskie, pod presją armat, milczeniem przyjęli traktat rozbiorowy (cesja ziem na rzecz obcych państw). Przywrócono Radę Nieustającą. Prusy zabrały: Gdańsk, Toruń, resztę Wielkopolski z Poznaniem, Gnieznem, Inowrocławiem, Kaliszem, część Mazowsza z Płockiem, skrawek Małopolski z Częstochową oraz ziemię sieradzko - łęczycką. Rosja zabrała: ziemie na wschód od linii: Druja - Pińsk - Zbrucz, Ukrainę prawobrzeżną z Podolem i częścią Wołynia (Kamieniec Podolski, Bracław, Żytomierz), większość Białorusi (z Mińskiem). Król, podpisując zgodę na II rozbiór, zadziałał przeciwko jedności ziem Rzeczypospolitej Obojga Narodów i przeciwko suwerenności, ponieważ pomniejszonemu krajowi trudniej się bronić (mniejsza siła, mniejsze zasoby). II rozbiór postawił Polskę w stan katastrofy gospodarczej, bo rozerwano więzi ekonomiczne rynku krajowego, czego skutkiem był krach bankowy, pieniądz stracił wartość, bo skarb Państwa był pusty. Gospodarka weszła w stan ostrego kryzysu z powodu kontrybucji nałożonych przez władze imperialne. Sejm grodzieński w 1793 r. rozwiązał konfederację targowicką.
                Zaborom sprzeciwili się generałowie: Antoni Józef  Madaliński oraz Tadeusz Bonawentura Kościuszko, którzy wraz z Hugonem Kołłątajem oraz Ignacym Potockim ułożyli plan powstania przeciw jednemu z zaborców: Rosji. Caryca, czyli ówcześnie faktyczny suweren Polski, rozkazała królowi Stanisławowi Augustowi trzykrotnie zmniejszyć liczbę wojska polskiego z 45 tysięcy do 15 tysięcy. Dnia 24 marca 1794 r. Tadeusz Kościuszko ogłosił insurekcję w Krakowie, przysięgając bronić suwerenności i jedności Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Hasło powstania brzmiało: „Wolność, całość, niepodległość”.
                Naród, widząc zdradę króla, powierzył T. Kościuszce naczelne dowództwo nad wojskiem i rządem (nad armią i administracją). Jako naczelnik powstania — T. Kościuszko dążył do zgodnej walki wszystkich stanów przeciw najeźdźcy w obronie niepodległości, suwerenności i jedności Polski. De facto więc to Naczelnik wypełniał zadania suwerena, a nie król Poniatowski. Początkowo powstanie odnosiło sukcesy: zwycięska bitwa pod Racławicami, opanowanie Warszawy i Wilna. W połowie czerwca 1794 powstańcy kościuszkowscy ponieśli klęskę w walce z połączoną armią rosyjsko - pruską pod Szczekocinami w Małopolsce. W obronie Warszawy wsławił się generał Jan Henryk Dąbrowski. Wojska rosyjsko - pruskie odstąpiły od oblężenia stolicy, bo wybuchło powstanie w Wielkopolsce, angażujące armię Prus, a Rosjanie sami byli za słabi, aby samodzielnie i skutecznie oblegać Warszawę. Król, niestety, zachowywał się biernie wobec rozwoju wydarzeń. Podczas Insurekcji Kościuszkowskiej słusznie uznano Stanisława Augusta Poniatowskiego za zdrajcę współwinnego upadku Rzeczypospolitej.
                Klęska pod Maciejowicami (10 X 1794) zadecydowała o upadku powstania. Rzeź Pragi (4 XI 1794) dopełniła klęski. Ostatecznie skapitulowano pod Radoszycami 16 listopada 1794 r.
                W listopadzie 1795 r. na życzenie carycy Katarzyny II abdykował ostatni król Polski w zamian za obietnicę spłacenia jego prywatnych długów (sic!), co było haniebną zdradą i zaprzaństwem (przedkładaniem interesu prywatnego nad dobro Ojczyzny). Tak więc akt abdykacji był działaniem przeciwko suwerenności tronu polskiego. Trzy odrębne traktaty rozbiorowe zostały podpisane (Austria - Rosja I 1795, Austria - Prusy XII 1794 - X 1795, Rosja - Prusy X 1795). Dnia 24 października 1795 trzy państwa zaborcze ustaliły granice zaborów.  Konwencję rozbiorową podpisano dnia 26 stycznia 1797 r. Konwencja rozbiorowa weszła więc w życie dopiero w 1797, czyli ponad rok póżniej niż ustalenie granic (1794 - 1795) między Austrią, Rosją i Prusami. Gdyby król Poniatowski nie abdykował (XI 1795 r.), konwencja ta napotkałaby trudność prawną (obsadzony wciąż tron Polski) i być może nie weszłaby w życie. Zrzeczenie się tronu polskiego przekreśliło formalnie jakiekolwiek nadzieje na ponowne objęcie władzy królewskiej w razie sprzyjających okoliczności dla odrodzenia się Państwa Polskiego. Aktem abdykacji król: sprzeniewierzył się swojej przysiędze danej przy koronacji (1764 r.), nominalnie zrzekł się funkcji suwerena Polski (teoretycznie był suwerenem aż do abdykacji, mimo iż kraj był już pod zaborami).
                W trzecim rozbiorze Polski — Prusy zagarnęły: większość Mazowsza z Warszawą, część, ziem litewskich po Niemen. Austria zagarnęła: część Małopolski między Pilicą a Bugiem, część Mazowsza i Podlasia. Rosja zabrała: większą część Żmudzi, Kurlandię, województwo trockie, resztę województw: wileńskiego, nowogródzkiego i wołyńskiego, niemal całe województwo brzesko - litewskie i część ziemi chełmskiej. Granice trzech zaborów miały punkt wspólny w okolicach Brześcia Litewskiego nad Bugiem. Jedność państwa polskiego została przekreślona i kraj nasz został wykreślony z mapy Europy na 123 lata.
                Podsumowując, Stanisław August Poniatowski był władcą: bez charakteru, chwiejnym w podejmowaniu decyzji, defetystycznym i naiwnym, gdy uważał, że polityka uległości, która w zasadzie nie była suwerenną polityką, przyczyni się do wzmocnienia kraju. Król był władcą: zaprzedanym obecemu dworowi (na sakiewce rosyjskiego ambasadora), nieudacznym (nie  umiejącym obronić ozdrowieńczych reform państwa), lękliwym, koniunkturalnym, przedkładającym prywatny interes nad dobro Ojczyzny. Często nie umiał wykorzystać nadażających się okazji dla wzmocnienia Polski (nie był przewidujący). Moja ocena króla jest negatywna, ponieważ ostatecznie nie wykazał stanowczości i woli w obronie suwerenności i jedności Państwa Polskiego, które dalej mogłoby istnieć niepodległe, suwerenne i niepodzielne, gdyby znalazł się monarcha, prawdziwy patriota, umiejętnie broniący interesu narodowego. Król Stanisław August Poniatowski nadawał się bardziej na mecenasa kultury, niż na suwerena. Nie był to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Rzeczypospolitej potrzebny był mężny władca i dobry strateg na miarę Jana III Sobieskiego, a nie podatny na wpływy tchórz, który utracił ziemie polskie na rzecz obcych państw, utraciwszy wpierw zaufanie Narodu.

———————————————————————————————————
                Bibliografia:

Waldemar Bednarski, Sławomir Pać, Andrzej Leszek Szcześniak, Polska i świat. Wspólne dziedzictwo. Podręcznik dla drugiej klasy gimnazjum, wyd. Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2000.

Encyklopedia szkolna. Historia, wyd. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1993.

Feliks Koneczny, Dzieje Polski opowiedziane dla młodzieży, wydawca: Fundacja Servire Veritati, Wydawnictwo: Instytut Edukacji  Narodowej,  Lublin 1999.

© Solmedia 2019

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem